26 kwietnia 2018 :: Blog

Nagroda od Mateusza Grzesiaka

Zapoczątkowałam drogę przemian. Sporo czytam. Zawsze czytałam, tylko tematyka wybieranych przeze mnie lektur jest dziś inna niż jeszcze parę lat temu. Kiedyś zaczytywałam się w horrorach Stevena Kinga – dziś już nie lubię się bać. Był czas na dobre romanse z główną bohaterką femme fatale. Dziś najlepszy gatunek romansu przeżywam w realnym świecie ze swoim mężem, nie będąc przy tym kobietą fatalną. Zgodnie ze zmianą kierunku moich zainteresowań światem, zmienił się mój gust literacki. Uwielbiam zapach książek (nie mogłabym zamienić ich na e-booki i/lub audio-booki) oraz uczucie, że trzymam w ręku wyjątkowe dla mnie dzieło. To dlatego bardzo ucieszyła mnie wygrana książka p.t. „Ego-rcyzmy” Mateusza Grzesiaka. Obdarowującym mnie był sam autor – znany coach, psycholog, terapeuta, nauczyciel i pisarz. Urzekła go moja krótka historia życia. Dzielę się nią z Wami:

 

„Przez 34 lata żyłam dobrym życiem, tak dobrym jakie znałam. W opowieści pominę szczęśliwe lata młodzieńcze. Znalazłam swoją połówkę jabłka, założyliśmy szczęśliwą rodzinę, pojawiły się dzieci. On dobrze zarabiał, żyliśmy na walizkach, niczego nam nie brakowało.

Ot, taka historia jak miliony innych.

Dzień mijał za dniem, nastawieni bardziej na konsumpcję, bez większych refleksji i oczekiwań, zawsze uczciwi, nikogo nie krzywdziliśmy. Próbowaliśmy utrzymywać się na powierzchni dotrzymując tempa pędzącemu życiu.

Ja Matka Polka, trójka dzieci, kochająca żona, dbająca o ciepło domowego ogniska, zawsze w domu wszystko zrobione na czas, zawsze tak jak powinno być – czyż nie tego nas uczono? Bez pomocy rodziny, bo my od zawsze na obczyźnie.

Ot, taka matka jak miliony innych.

Z moich szczęśliwych lat  młodzieńczych pamiętam naukę, że nie można liczyć na wiele, że życie ogólnie jest ciężkie, żeby nie wychodzić przed szereg -bo tacy zawsze mają pod górkę, żeby się nie wyróżniać – bo tacy są wystawiani poza nawias.

Ot, takie ograniczające mądrości jak miliony innych.

A mi zawsze było czegoś brak. Zawsze czułam że nie mogę wziąć pełnego oddechu. Ludzie mówili – Czego ty dziewczyno chcesz? Masz wspaniałą rodzinę! Zdrowe dzieci! Kochającego męża! Pieniądze!  Dodając – Ciesz się, inni tego nie mają! Choć nie wiedziałam czego, ja jednak CHCIAŁAM więcej i było mi z tego powodu wstyd.

Ot, tak w poczuciu winy, skrywając swoje pragnienia żyją miliony kobiet.

2 lata później narodziłam się na nowo, w dosłownym znaczeniu tego słowa. Postęp emocjonalny i umysłowy zrobiłam taki jaki przechodzi dziecko od urodzenia do 2 lat. Nauczyłam się wszystkiego od nowa. Jestem innym człowiekiem.

* Przede wszystkim wiem już czego chcę od życia. Wiem gdzie chcę być i co chcę robić za 5, 10, 20 lat.

* Każdego dnia poczyniam ku temu kroki.

* Poszłam na studia i ukończyłam kierunek o jakim zawsze marzyłam. (Wiele lat temu studiowałam znienawidzony przeze mnie kierunek po którym rzekomo miałam dostać bez problemu pracę).

* Buduję swoje własne przedsiębiorstwo. Dołączył do mnie mąż.

* Z osoby kochającej jeść mięso, przeszłam na dietę bezmięsną. Zdrowo się odżywiam.

* Odkryłam sport, w którym się realizuje i jestem w tym dobra. Jestem instruktorką Nordic Walking. Opracowałam własny program Fit-Walking.

* Nigdy nie wyglądałam lepiej (choć mąż twierdzi, że zawsze byłam piękna 🙂  ) Mam zdrowe, ładne ciało.  Nigdy wcześniej, nie czułam się lepiej!

* Nauczyłam się jasno artykułować swoje potrzeby i nie wstydzić się ich

* Nauczyłam się prosić o pomoc (wcześniej było mi wstyd, żyłam w przeświadczeniu, że wszystko muszę robić sama)

* Nauczyłam się słuchać, rozumieć, nie krytykować innych ludzi. Dziś mam w sobie wiele empatii.

* Nie boję się wyróżniać, wychodzić przed szereg. Jestem wsparciem i przewodnikiem dla ludzi, którzy mi zaufali i budują ze mną nasz wspólny biznes.

* Jestem stonowana, bardziej wyciszona, dużo mniej nerwowa.

* Patrzę na świat i ludzi i widzę więcej dobra, ciepła, chęci niesienia pomocy innym niż dramatów (nie oglądam wiadomości, w zasadzie bardzo rzadko oglądam teraz TV)

* Przede wszystkim przekazuję swoim dzieciom zupełnie inne wartości.

* Przede wszystkim nauczyłam się obmyślać wielkie marzenia

Cieszę się z metamorfozy, pracuje nadal nad własnym rozwojem. Chcę swoją pracą dawać innym. Jestem szczęśliwa. Mam wszystko to co miałam wcześniej, plus dużo, dużo więcej. Dziękuję mężowi, dzieciom, przyjaciołom za wsparcie.”

Komentarze:

Ważne: Moja strona wykorzystuje pliki cookies. Używam informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania mojej strony do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący ze mną reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z mojej strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji znajduje się w Polityce Prywatności.